Odmień dom ze mną! Początkowo blog dokumentował remont starego, poniemieckiego domu jednorodzinnego z lat trzydziestych XX wieku. Podczas remontu a potem urządzania swojego domu odkryłam, że uwielbiam się tym zajmować. Postanowiłam nadal dokumentować moje stylizacje których dokonuję u siebie i czasem u innych.
RSS
piątek, 27 października 2017
wtorek, 24 października 2017

co Wy na to?

portrety

portrety

portrety

portrety

12:59, ani_anka
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 października 2017

Poduszki raczej kojarzą się z czymś miłym w dotyku, czymś do czego można przyłożyć policzek.

Ja ostatnio kupiłam zaprzeczenie poduszki w tym sensie. Poduszkę błyskotkę!

poduszka

Przytulić się nie da ale jak świeci słońce, to puszcza piękne refleksy po salonie. To bardzo przyjemny widok.

refleksy

10:21, ani_anka
Link Komentarze (1) »
wtorek, 17 października 2017

Jeśli jesteście osobami, które lubią zmiany na pewno często Was kusi żeby coś przemeblować lub przemalować. Tymczasem ja nieodmiennie radzę: zmieniaj wnętrze tekstyliami! Duża ilość poszewek kap, pledów, zasłon zawsze daje nam nieograniczone możliwości zmiany nastroju pomieszczenia.

Mam ogromne werandowe okno. Kocham je ale czasem sprawia problemy aranżacyjne, bo jeśli dużo dzieje się na zewnątrz to jakoś trzeba do tego dopasować środek.

Teraz na zewnątrz jest mnóstwo kolorów żółci i brązu, niekoniecznie moich ulubionych ;) słowem: dzieje się! dlatego wszystko w środku z barw starałam się ograbić.

Żółty dobrze komponuje się z biało czarnym, więc do dzieła.

jesienny salon

jesienny salon

jesienny salon

jesienny salon

jesienny salon

jesienny salon

Zeszłej jesieni radziłam sobie trochę inaczej, ciekawych zapraszam do obejrzenia.

11:39, ani_anka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 16 października 2017

Mam kilka krzaków lawendowych i pod koniec lata robię lawendokosy. Małe bukieciki wsadzam sobie do kredensu z naczyniami a duży bukiet zawsze trafia do gościnnej toalety. Jest tam cały rok, do następnego lawendobrania :)

lawenda

lawenda

lawenda

09:28, ani_anka
Link Komentarze (1) »
sobota, 14 października 2017

Wszystko zaczyna żółknąć i napawa mnie to nostalgią, dlatego póki mogę chcę się nacieszyć kolorami. Ścięłam lawendę - jeszcze Wam pokarzę jeden lawendowy bukiet ale to jutro.

Tymczasem dziś kupiłam krzaczek wrzośca w doniczce. Niech fioletowe kwiatki cieszą oko przy wejściu.

wrzos

18:17, ani_anka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 października 2017

Lato się skończyło.

Smutno.

Dziś sprzątałam wszystkie przekwitnięte rośliny, zioła w doniczkach, truskawki i poziomki. Doniczki popakowane w kartony czekają na nowy sezon. Żeby nie było tak zupełnie smętnie, to zrobiłam lawendokosy i mały bukiecik w pastelowym wazonie, robi zapach.

lawenda

lawenda

14:38, ani_anka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 października 2017

wiem, jeszcze do świąt długo, bardzo długo ale jestem pod ogromnym wrażeniem książeczki dla młodszych dzieci z ilustracjami przedstawiającymi ptaki mieszkające w naszych ogrodach

polecam na prezenty

książka

za oknem jeszcze jest tak

książka

ale wkrótce będzie tak

książka

20:45, ani_anka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 października 2017

strefa umiarkowana

domki

strefa tropikalna

domki

19:41, ani_anka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 października 2017

Myślę, że najtrudniej utrzymać porządek w kuchni, zwłaszcza jeśli się dużo gotuje. Zawsze jakieś rzeczy muszą stać na wierzchu.

Ja żeby sobie z tym poradzić przede wszystkim trzymam się dyscypliny kolorystycznej. Raczej nie wychodzę poza neutralne barwy, wszystkie zbiorniki i pojemniki mam białe, biało-czarne, ewentualnie szklane - jeśli to co w środku ładnie się prezentuje.

Po drugie staram się trzymać dyscyplinę kompozycyjną czyli żeby po równo były rozłożone akcenty. Źle wygląda jeśli w jednej części kuchni dużo się dzieje np. stoi dużo zbiorniczków z przyprawami a obok jest pusta płaszczyzna, niezagospodarowana ściana.

Po trzecie to co ładne na wierzch np. przetwory w ładnych słoikach, suszone grzyby, jednakowe pojemniki z przyprawami itp

A to co brzydkie do środka np. wszystko co kolorystycznie burzy przestrzeń, przypadkowe pudełka (czasami są nawet bardzo ładne ale np. w kolorze "z czapy", butelki z napojami, przyprawy używane raz w roku itp

a tu mój kącik przykuchenny

kuchnia

kuchnia

kuchnia

kuchnia

kuchnia

I jeszcze słówko: nie walczcie z wiatrakami czyli są takie miejsca w który ciągle coś "ląduje". Ile byśmy nie sprzątali to po prostu akurat w tym miejescu np. ktoś z domowników coś kładzie. Wtedy lepiej to zaakceptować i zrobić tej rzeczy miejsce, może w jakimś ładnym pojemniku albo lekko ukrytej.

Ja miałam problem z suchym chlebem, którym mój mąż nagradza nasze psy. Wciąż przenosiłam go z mojej półki w kuchni a on tam ciągle był. W końcu znalazłam dwie ładne miseczki i chlebek leży w nich.

kuchnia

14:53, ani_anka
Link Komentarze (1) »