Odmień dom ze mną! Początkowo blog dokumentował remont starego, poniemieckiego domu jednorodzinnego z lat trzydziestych XX wieku. Podczas remontu a potem urządzania swojego domu odkryłam, że uwielbiam się tym zajmować. Postanowiłam nadal dokumentować moje stylizacje których dokonuję u siebie i czasem u innych.
RSS
poniedziałek, 04 listopada 2013

Jabłonka została ścięta :( ale może to wcale nie jest taka zła wiadomość dla naszego ogrodu? W końcu była stara i niespecjalna ale drzewa zawsze żal (oprócz orzechów włoskich a sasasasa)

ogród

Patrzcie ile cegieł jest w ziemi na naszym ogrodzie!

poniedziałek, 28 października 2013

Zaczęło się "coś" dziać w ogrodzie. Przyjechało kilka drzewek i zostały zasadzone, jeden orzech, który rósł zbyt blisko domu (a jak wiadomo orzechy wysysają energię ;) i oprócz wysysania naruszają fundamenty) został wykarczowany.

orzech

Jedna jabłoń, która miała przedwczoraj kosmetyczną przecinkę, pękła wczoraj w nocy podczas wichury :(

jabłoń

Na części ogrodu został ułożony system nawadniajacy.

nawadnianie

choinki

Dom jest wewnątrz wymalowany 2 razy na biało, nadal nie zdecydowałam się czy będę dodawać jakieś kolory i jakie???? Chodzę wkoło kupionych już kafelek i się zamartwiam, że nie są ładne.

ściana

ściana

Z tygodniowym opóźnieniem przyjechali panowie i zamontowali kominek. Oczywiście Norbert natychmiast w nim napalił, on nie potrafi przejść obojętnie obok kominka ;)

kominek

W środę jestem umówiona z architektem i będziemy musieli naradzić się jak to zabudować.

Estetycznie uważam, że to tragedia ale jestem za oszczędzaniem energii więc nie było wyboru.

kolektor

sobota, 19 października 2013

Dziś uruchomiliśmy piec! Wystarczy zrobić łazienkę i normalnie można mieszkać :)

wtorek, 15 października 2013

Ostatnio niewiele zmieniło się na zewnątrz (wciąż czekamy na wszystkie zgody dotyczące zmiany przyłącza prądu) ale wewnątrz zrobiło się całkiem przyjemnie, bo zagruntowano ściany i sufity.Na piętrach wygląda to bardzo zwyczajnie ot białe ściany, piwnica wygląda tak:

piwnica

Etap budowlanych prac wewnątrz właściwie się zakończył i zaczęliśmy wykończeniówkę. Ostatnio miałam trochę decyzji do podjęcia związanych z wykończeniem łazienki. Zdecydowałam się nie korzystać z pomocy dekoratora wnętrz i próbuję własnych sił. Wybrałam i kupiłam już kafelki i oczywiście nie mam pojęcia czy mój wybór był dobry. Bardzo skromnie ograniczyłam się do szarości i białego. Kupiłam też wannę i cały ten łazienkowy sprzęt czyli umywalki, krany itp. Strasznie się wkurzyłam w związku z przyciskiem do spłuczki, bo okazało się że pan instalator wybrał mi model spłuczki, dokładnie odwrotny niż chciałam. Oczywiście wkurzyłam się na swój sposób i zgodnie z moją filozofią stwierdziłam, że nie ma o co kruszyć kopii :). W końcu też ostatecznie zdecydowaliśmy gdzie ma co stać, pomysłów było wiele ale rozwiązań technicznych niezbyt dużo, w końcu łazienka z dwoma oknami i ze skosami nie pozostawia wiele wyborów. Najpierw próbowałam układania wycinanek na projekcie:

łazienka

łazienka

W obu koncepcjach okazało się że kibelek nie wejdzie pod okno.

Próbowałam zmierzyć się z programem do projektowania "Sam zaprojektuj dom, wnętrze i ogród" ale jest niezwykle toporny i zrobienie w nim skosów jest nie na moje nerwy. Grafika i kolory są beznadziejne ale udało mi się ogarnąć proporcje łazienki.

Na żywo wyłania się coś takiego:

łazienka

łazienka

 

środa, 02 października 2013

Właściwie zakończyliśmy etap związany ze ścianami. Tynki położone, ścianki działowe z gipsokartonu postawione, poszpachlowane i wyszlifowane. Tak się zastanawiam czy to już koniec "brudnych" prac?

Tak prezentuje się widok na nasz pokój dzienny i kuchnię. Miejsca niewiele jak na dzisiejsze standardy ale myślę, że wszystko da się funkcjonalnie rozmieścić.

dół

i widok na naszą przyszłą sypialnię, nieźle się w niej czuję, ma bardzo fajną energię.

sypialnia

Bardzo, bardzo chcieliśmy mieć rozprowadzenie kominka. Mam wrażenie, że kierownik budowy nas do tego zniechęcał i mnożył przeszkody ale się nie daliśmy :). Norbert uwielbia palić w kominku i właściwie jest to nieodłączny element chłodnych dni. Skoro już palimy w kominku, to bez sensu jest tego nie wykorzystać do ogrzania całego domu. Argumenty kierownika były takie, że w podłodze na piętrze się tego nie da zrobić bo nie możemy się przewiercać przez strop drewniany. Nie chciało nam się wierzyć, że nic się nie da z tym zrobić więc poszukaliśmy eksperta kominkowego i okazało się, że da się to rozprowadzenie puścić górą, co prawda jest to trochę mniej wydajne ale jest. Rura od kominka prowadzi ciepłe powietrze na strych a potem otworami w suficie do każdego pomieszczenia na górze.

rura

rura