Odmień dom ze mną! Początkowo blog dokumentował remont starego, poniemieckiego domu jednorodzinnego z lat trzydziestych XX wieku. Podczas remontu a potem urządzania swojego domu odkryłam, że uwielbiam się tym zajmować. Postanowiłam nadal dokumentować moje stylizacje których dokonuję u siebie i czasem u innych.
Blog > Komentarze do wpisu

sypialnia czyli...

... jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Z sypialnią i spaniem w obcych miejscach, mam nie lada problem. Lubię mieć wygodnie! A wiadomo, że w domku kempingowym materace są do d...y a pościel pamiętająca czasy Króla Świeczka waży 100kg. Zastanawiam się skąd oni biorą te kołdry? Przecież takich nie produkuje się od 40 lat!!!!

Zawsze na wyjazd brałam swoje poszewki i prześcieradła, to już połowa sukcesu do lepszego samopoczucia w obcym łóżku. W tym roku odkryłam coś cudownego! Ikea ma w swojej ofercie coś w rodzaju jednorazowego wkładu do pościeli, więc w tym roku mam leciutką, czyściutką i swoją własną kołuderkę, podusię też ;)

sypialnia na kempingu

Przy łóżku oczywiście dywanik, żeby mieć jak najmniejszy kontakt z linoleum.

sypialnia na kempingu

na ścianę trochę sztuki :) żeby było na czym oko zawiesić po przebudzeniu. Zdjęcia moje własne, przyklejone na białe plastelinki.

sypialnia na kempingu

Wyobrażcie sobie, że mieliśmy szafę bez gałki albo jakiegokolwiek innego trzymacza :( w dodatku pooklejaną obdartymi naklejkami. Gałkę kupiłam! i przykleiłam na taśmę dwustronnie lepną, obskurne naklejki zasłoniłam obrazkiem ze świerszczyka przyklejonym na białe plastelinki.

sypialnia na kempingu

sypialnia na kempingu

I cudnej urody półka :) nie narzekam, bo przynajmniej ją mam, inni musieli sobie kupić!

sypialnia na kempingu

sypialnia na kempingu

niedziela, 16 lipca 2017, ani_anka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/07/16 10:10:16
Z tą "jednorazową" kołdrą i z własnymi poszewkami jeżdżę od lat do sanatorium. No i oczywiście z własną poduszką, ale to jest poza dyskusją, bo od lat śpię na poduszce ortopedycznej.
Sanatoryjne kołdry są dla mnie stanowczo za ciężkie, a poza tym, mam zbyt bujną wyobraźnię co do tego, kto pod tym spał.
Więc Cię doskonale rozumiem, że "udomawiasz" miejsce swojego pobytu, bo też w swoim sanatoryjnym pokoju stawiam wazony z kwiatkami, lub wiosną kupuję na parapety doniczki np. z pierwiosnkami.
-
2017/07/17 09:13:16
Veanka ja tam z kolei się nie przejmuję spie w takich miejscach równie dobrze jak w domu bez dodatkowego ekwipunku :)
-
2017/07/17 19:30:30
No to nieźle! Nawet nie wiedziałem, że takie rzeczy można ze sobą zabrać, a tym bardziej taką kołderkę :) Super!
-
2017/07/18 18:09:38
Z ta kołderka super:)