Odmień dom ze mną! Początkowo blog dokumentował remont starego, poniemieckiego domu jednorodzinnego z lat trzydziestych XX wieku. Podczas remontu a potem urządzania swojego domu odkryłam, że uwielbiam się tym zajmować. Postanowiłam nadal dokumentować moje stylizacje których dokonuję u siebie i czasem u innych.
Blog > Komentarze do wpisu

Wpis 150 - Odratowane krzesła

krzesło

Ktoś kiedyś sugerował na tym blogu że te krzesła to Thonet, wiedziałam że tak nie jest niemniej jednak postanowiłam je reanimować.

wtorek, 12 sierpnia 2014, ani_anka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/08/12 11:08:31
To ja pisałam kiedyś, że ma Pani Thoneta, ale absolutnie nie chodziło o te krzesła tylko o 1 Thoneta, którego używała Pani na budowie (bez tapicerki, nie da się pomylić, no chyba że był jego wierną podróbą z tamtego okresu, w co wątpię). Te krzesła też fajnie wyszły. Ładna robota.
Nie czytałam wszystkich postów, bo dawno nie zaglądałam, ale to co mi wpadło pobieżnie w oko to skomentuję:
#1 Proszę się nie przejmować komentarzami niektórych osób, bo dla większości Polaków ładnie to brąz+beż+wenge+komplet z BRW+firany jak bita śmietan+halogeny, ewentualnie biało-czarno+srebrne dodatki+wystrój apartamentowy typu cookie cutter. Rzadko kto zaryzykuje coś niezachowawczego i nie urządza się pod dyktando tego jak ma koleżanka, jej ciocia, wnuk stryja Grzegorza i siostrzenica sąsiadki zza rogu. Głowa do góry! Najważniejsze, że to Pani i domownicy mają się dobrze czuć i to, że to Wam ma się podobać, a nie osobie X, Y czy Z.
#2 Podłogę skandynawską mogła Pani zrobić ługując deski roztworem mydła (co zapobiega żółknięciu drewna), a następnie wetrzeć białą bejcę i ostatecznie wywoskować lub pokryć olejem zamiast lakierowania (wtedy się tak nie świeci). A deski powinny być fazowane, wtedy nie wyglądają jak panele i są podkreślone ich łączenia. Są firmy które się tym profesjonalnie zajmują, bo styl skandynawski jest ostatnio u nas bardzo modny i coraz więcej klientów decyduje się na takie podłogi.
#3 Stół kuchenny nie wygląda źle. Faktycznie szkoda tych starych nóg, ale kolor wyszedł ostatecznie fajny.
#4 Podobają mi się Wasze lampy z Ikei poza tym kinkietem w literami na półpiętrze (spoczniku?).
#5 Żółto-kremowy kolor w pokoju chłopca gryzie się nieco z turkusem... w moim odczuciu.
#6 Bardzo mi się podobają żółte krzesła w kuchni i czarny druciany fotel z tym starym brązowo-czarnym kredensem obok.
#7 Z zewnątrz dom wyszedł naprawdę super.
#8 Łazienka na dole jest bardzo atrakcyjna i tapeta bardzo przemyślana wizualnie i kolorystycznie. Bardzo ładnie.
#9 W łazience na górze można było ukryć armaturę wbudowując mieszak podtynkowy i wypuszczając ze ściany tylko wylewkę do wody i obok wajchę mieszakową, czy jak to tam się profesjonalnie zwie.. tak jak robi to Vola, tylko że można taniej wykorzystując asortyment tańszych producentów.
Przepraszam, że tak zbiorczo, ale nie mam za bardzo czasu częściej czytać komentować.
Pozdrawiam!
-
2014/08/12 11:50:47
Żeby było łatwiej zlokalizować właściwe krzesło zostawiłam komentarz pod wpisem, w którym się to krzesło przewinęło.
I jeszcze jedna moja osobista uwaga: odcień zieleni tapicerki w pokoju dziecka też trochę się kłóci z turkusem ścian i kremową żółcią mebli i dodatków. To są trudne kolory i ciężko je zestawić z innymi nieneutralnymi barwami. Oczywiście proszę tego nie brać do siebie, bo każdy ma inne odczucia i jednemu się może podobać to, innemu tamto. Proszę potraktować tę uwagę jako taki luźny komentarz.
Aha, widziałam też gdzieś, że pytała Pani dlaczego na poddaszu jest gorąco, kiedy działa rozprowadzenie ciepła kominkowego. Pewnie nie pamięta Pani mojego starego wpisu, w którym ostrzegałam, że całe ciepło ucieka do góry.. To jest naturalna przyczyna tego co się dzieje u Pani. Otwory wentylacyjne są przy suficie zamiast przy podłodze, więc naturalnie całe ciepło gromadzi się u góry, stąd najbardziej dogrzana jest góra i strych, a najmniej parter. Poza tym, przygotuję cię na kolejną niespodziankę związaną z posiadaniem tego rozprowadzenia. Po jakimś czasie w rurach zbiera się kurz i jak uruchomicie nawiew po dłuższej przerwie nie używania, w całym domu będzie waliło czymś dziwnym, jakby wędzonką, palonym kurzem i co roku gorzej. Piszę ci to jako wieloletni posiadacz tego rozwiązania, które u mnie nie zdaje egzaminu, a kominek lubię owszem, ale tylko przy włączonych kaloryferach, więc używamy od świata, bo inaczej ściany u szczytu przy suficie i w rogach pomieszczenia wyglądają po kilku latach jak w kotłowni, a jak się je myje to się tylko rozmazuje ten osad i robią ślady, a komu się chce wkoło malować.
A w poprzednim komentarzu miałam na myśli komodę, a napisałam regał, przepraszam, prostuję.
Pozdr. raz jeszcze!
-
2014/08/12 12:13:49
No niestety tamto krzesło to też nie thonet, jest naklejka z jakąś polską spółdzielnią inwalidów, być może robili po prostu podróby, w tamtych czasach na pewno nikt się tym nie przejmował.
-
2014/08/12 12:48:32
A no to rewelacyjnie im wyszło. ;) Dziś by się dorobili na zachodzie.
Komoda w łazience też świetna. Fajnie wyglądają te drewniane nóżki na tle białej okleiny, no i szara fuga, plus szary kolor ścian też bardzo fajnie wygląda.
Dom nabiera rumieńców i charakteru.
Sufit w kuchni/jadalni bardzo ładny. Mam nadzieję, że go niczym nie macie zamiaru przycierać i robić na nim gładzi.
-
2014/08/12 13:48:59
Krzesła w kuchni to zdaje się Archrivolto, tak?
A oprawy z żarówkami? Muuto, Kant? Czy tańsze zamienniki (Bo Concept, Kolorowe Kable)?
Ostatnio podobne oprawy wprowadziła też i Ikea. Wcześniej (z rok temu) wrzucili je pilotażowo do sklepów, ale tylko w USA. W Europie dopiero jakoś niedawno.